tak mnie pochłonęła praca nad Gąską, że zapomniałam jej zrobić zawieszkę. No cóż..., mam w głowie następne Gąski i już na pewno będą "kompletne"
środa, 16 marca 2011
środa, 9 marca 2011
sobota, 5 marca 2011
Fasada już pomalowana i powędrowała do siostry
a w tak zwanym "międzyczasie" zmajstrowałam siedem czarownic. Zrobiłam je dla pewnej bardzo miłej Pani, która ma sześć przyjaciółek, z którymi spotyka się już od bardzo, bardzo dawna a raz do roku robią sobie Zjazd Czarownic, no i dla każdej czarownicy w tym roku wymyśliła sobie taki prezencik:
poniedziałek, 14 lutego 2011
Znalazłam bloga z cudownymi pracami, między innymi z masy solnej. Oglądałam, oglądałam i oglądałam, a że moja siostra obchodzi niedługo urodziny więc zainspirowana tymi wszystkimi ślicznościami, zrobiłam dla niej prezencik.Myślę, że właścicielka bloga nie będzie miała mi za złe, że zmałpowałam jej pracę, ale tak bardzo mi się podoba, że nie mogłam się oprzeć. Tu jest adres bloga: http://cathydenuelles.canalblog.com/archives/p30-10.html
a to moja jeszcze "surowa", nie pomalowana fasada:
a to jest Zuzia;
a dlaczego Zuzia? bo tak nazwała ją moja córcia, jest to jej drugie imię (narzucone przez nią samą), które chciałaby mieć pierwszym...
a to moja jeszcze "surowa", nie pomalowana fasada:
a to jest Zuzia;
a dlaczego Zuzia? bo tak nazwała ją moja córcia, jest to jej drugie imię (narzucone przez nią samą), które chciałaby mieć pierwszym...
piątek, 21 stycznia 2011
sobota, 8 stycznia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)









