czwartek, 27 marca 2014

No i następny koszyczek - prezent urodzinowy. Z ażurowym wieczkiem, malowany kawą rozpuszczalną. Najlepiej mi się nią maluje bo można pomalować gotowy koszyczek. Fajnie wsiąka w białe rurki i pachnie kawą.



poniedziałek, 10 marca 2014


 plotę, plotę, plotę..., przyszła pora na papierową wiklinę, zaczęłam od koszyczków a te chyba są najbardziej udane




czwartek, 6 lutego 2014

oj, dłuuugo, dłuuugo mnie tu nie było... całkowicie poświęciłam się fotografii, ale jestem i chcę się pochwalić moim pierwszym w życiu pudełeczkiem zrobionym techniką decoupage - hmm chwalipięta ze mnie, a nie wiem czy mam się czym chwalić?


środa, 16 marca 2011

a oto moje ostatnie dzieło
tak mnie pochłonęła praca nad Gąską, że zapomniałam jej zrobić zawieszkę. No cóż..., mam w głowie następne Gąski i już na pewno będą "kompletne"


i chyba muszę zmienić tytuł bloga, bo coraz mniej lepię aniołków

środa, 9 marca 2011

pomalowana Zuzia

sobota, 5 marca 2011

Fasada już pomalowana i powędrowała do siostry



a w tak zwanym "międzyczasie" zmajstrowałam siedem czarownic. Zrobiłam je dla pewnej bardzo miłej Pani, która ma sześć przyjaciółek, z którymi spotyka się już od bardzo, bardzo dawna a raz do roku robią sobie Zjazd Czarownic, no i dla każdej czarownicy w tym roku wymyśliła sobie taki prezencik:


poniedziałek, 14 lutego 2011

Znalazłam  bloga z cudownymi pracami, między innymi  z masy solnej. Oglądałam, oglądałam i oglądałam, a że moja siostra obchodzi niedługo urodziny więc zainspirowana tymi wszystkimi ślicznościami, zrobiłam dla niej prezencik.Myślę, że właścicielka bloga nie będzie miała mi za złe, że zmałpowałam jej pracę, ale tak bardzo mi się podoba, że nie mogłam się oprzeć. Tu jest adres bloga: http://cathydenuelles.canalblog.com/archives/p30-10.html
a to moja jeszcze "surowa", nie pomalowana fasada:


a to jest Zuzia;
a dlaczego Zuzia? bo tak nazwała ją moja córcia, jest to jej drugie imię (narzucone przez nią samą), które chciałaby mieć pierwszym...