środa, 14 października 2015

a teraz laleczki

ponoć w życiu trzeba spróbować wszystkiego..., więc próbuję...
po koszykach przyszedł czas na szmaciane lale






i jeszcze nie skończone "bliźniaki"




czwartek, 27 marca 2014

No i następny koszyczek - prezent urodzinowy. Z ażurowym wieczkiem, malowany kawą rozpuszczalną. Najlepiej mi się nią maluje bo można pomalować gotowy koszyczek. Fajnie wsiąka w białe rurki i pachnie kawą.



poniedziałek, 10 marca 2014


 plotę, plotę, plotę..., przyszła pora na papierową wiklinę, zaczęłam od koszyczków a te chyba są najbardziej udane




czwartek, 6 lutego 2014

oj, dłuuugo, dłuuugo mnie tu nie było... całkowicie poświęciłam się fotografii, ale jestem i chcę się pochwalić moim pierwszym w życiu pudełeczkiem zrobionym techniką decoupage - hmm chwalipięta ze mnie, a nie wiem czy mam się czym chwalić?


środa, 16 marca 2011

a oto moje ostatnie dzieło
tak mnie pochłonęła praca nad Gąską, że zapomniałam jej zrobić zawieszkę. No cóż..., mam w głowie następne Gąski i już na pewno będą "kompletne"


i chyba muszę zmienić tytuł bloga, bo coraz mniej lepię aniołków

środa, 9 marca 2011

pomalowana Zuzia

sobota, 5 marca 2011

Fasada już pomalowana i powędrowała do siostry



a w tak zwanym "międzyczasie" zmajstrowałam siedem czarownic. Zrobiłam je dla pewnej bardzo miłej Pani, która ma sześć przyjaciółek, z którymi spotyka się już od bardzo, bardzo dawna a raz do roku robią sobie Zjazd Czarownic, no i dla każdej czarownicy w tym roku wymyśliła sobie taki prezencik: