Fasada już pomalowana i powędrowała do siostry
a w tak zwanym "międzyczasie" zmajstrowałam siedem czarownic. Zrobiłam je dla pewnej bardzo miłej Pani, która ma sześć przyjaciółek, z którymi spotyka się już od bardzo, bardzo dawna a raz do roku robią sobie Zjazd Czarownic, no i dla każdej czarownicy w tym roku wymyśliła sobie taki prezencik: